|
|
Blog > Komentarze do wpisu
wieczorna rutyna BomboladyMamola i Bombolada co wieczór powtarzaj± te same czynno¶ci w niezmiennej kolejno¶ci: - mycie Bombolady - oliwkowanie i ubranie piżamki - kolacja - bajka (poł±czona z przytulaniem, bo Mamola ogl±da z Bombolad±) - mycie z±bków - Bombolada zapala lampkę, Mamola czyta bajki (przeważnie z tej ksi±żki), Bombolada gasi lampkę - Bombolada przytula się do liska i kocyka "ziuziokiego" a Mamola ¶piewa "aaa" (tak jak tu tylko damskim głosem) - gdy sen ogarnie Bomboladę, Mamola wychodzi. Jednak gdy zdarzaj± się odstępstwa od tej rutyny, Bombolada nie jest taka skłonna do współpracy. Najczęstszym odstępstwem jest to, że Tatu¶ wrócił z pracy zanim Córa usnęła. Gdy słuchać szczęk klucza w drzwiach, Bombolada od razu się zrywa: "Tatu¶ jucił paci, ciesi!" /W domy¶le: tatu¶ wrócił z pracy, ucieszy się jak zobaczy Córeczkę/. A następnie harcom i swawolom nie byłoby końca gdyby Mamola nie zainterweniowała... Innym odstępstwem jest to, gdy Tatu¶ próbuję u¶pić Bomboladę zamiast Mamoli, choć Mamola jest w domu. Wtedy Córa bezceremonialnie wygania Tatka: "Tatusiu, idĽ siobie! Ciem mamusię!" /Tatusiu idĽ sobie, chcę mamusię/ i nie położy się dopóki się nie dokona zamiana usypiaj±cego rodzica. Za¶ trzecim odstępstwem jest to, że Mamoli nie ma w domu, gdy Dziecko zasypia. Wtedy Córa denerwuje się na Babusię i/albo Tatusia bo rutyna oczywi¶cie nie jest zachowana. A gdy nadchodzi moment zasypiania, woła o Mamusię i zasypia rozczarowana... W maju będę miała szkolenia i wyjazdy z pracy. Już się boję jak to będzie zostawić Bomboladę na kilka tygodni... a najbardziej mi będzie szkoda tych naszych wspólnych wieczorów... niedziela, 12 lutego 2012, olginal
|